Od Yuki'ego Do Ririn

 Wysunąłem się spod niej
-Często tak łapiesz zawiechę? Trochę to dziwne...- mruknąłem. Otworzyła buzię, by coś powiedzieć, ale nie dałem jej- To ja już idę. Ehh, jaka szkoda, że wilki nie powinny pić kawy... - zwróciłem się w stronę jaskini- A... i uważaj. Mogą jeszcze po Ciebie przyleźć.
-Wiem- Odpowiedziała
-No. To powodzenia- uśmiechnąłem się uroczo i wspiąłem się na górę.W jaskini czekało na mnie jedzenie. Nareszcie! Zatopiłem kły w mięsie... ble. Nie lubię surowego, ale... to teraz w sumie nie ma znaczenia. Po co ja tu jestem? Powinienem wrócić do podróżowania, pozostanie tu nie zrobi mi dobrze... z chęcią poszukałbym jakiś opuszczonych bibliotek... chociaż czytanie nie jest już tak proste jak kiedyś...
Myśląc tak usłyszałem kroki. Westchnąłem ciężko.

<Ririn?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WioskaSzablonów | x.